Na szlaku – góra Domaniówka

My się zimy nie boimy – ognisko Madejówki
2 stycznia 2017
CamperCraft – czyli kamperem do Chorwacji
31 sierpnia 2017

Na szlaku – góra Domaniówka

Na szlaku – czyli przejście lasem przez górę Domaniówkę

Jak podaje Wikipedia:

Domaniówka – szczyt w Paśmie Masłowskim, w Górach Świętokrzyskich, zlokalizowany pomiędzy podkielecką Dąbrową a miejscowością Masłów Pierwszy.  Górne partie Domaniówki porośnięte są lasem dębowym. Na południowym zboczu, z którego rozciąga się widok na Świnią Górę.

Właśnie tam, wybraliśmy się na dłuższy spacer. Dzień był wyjątkowo chłodny jak na marcowy weekend to też na obejście trasy wybrałem się tylko z synem. Nie było więcej chętnych do przyłączenia i towarzyszeni nam w tym dniu. Ale to zrozumiałe, bo większość tzw. bushcraftowców woli siedzieć w ciepłym domku przed komputerem i kupować coraz to nowy szpej do swojego EDC, którego nawet nie mają sposobności przetestować w terenie. To słabe, ale jak przychodzi do zorganizowania kilkugodzinnego wypadu do lasu w wolny od pracy dzień to nie ma chętnych.

Na Szlaku

Kiedy tak spacerowaliśmy po lesie, idąc czerwonym szlakiem zauważyłem znaczną wycinkę drzew. Początkowo myślałem, że jest to związane z odświeżeniem szlaku przed sezonem letnim, ale to nie był dobry trop. Wycinka sięgała dużo dalej w głąb lasu i nie miała wpływu na drożność ścieżki. Wycinka drzew w lasach to ostatnio bardzo popularny temat w naszym kraju, więc nie będę strzępił pióra, wszyscy wiemy jak to wygląda.

Dobrym pomysłem okazało się zabieranie ze sobą radia krótkofalowego.Urządzenie służy do dwukierunkowej komunikacji amatorskiej emisją VHF i UHF w zakresie pasma 2 m i 70 cm. Dodatkowo służy jako radioodbiornik FM (87-108MHz). Ja używam radia firmy Baofeng, model UV-5R. Czasami bardzo się przydaje, szczególnie w lesie którego nie znamy i istnieje duża szansa na to że możemy się zgubić.

Podczas nasłuchiwania przez radio, wyłapaliśmy na jednej z częstotliwości skoczków, którzy skakali ze spadochronem z pobliskiego lotniska w Masłowie. Początkowo myśleliśmy, że to jakaś ekipa ASG buszuje w lesie, ale szybko to wykluczyliśmy.

Zapraszamy do obejrzenia relacja z naszego wypadu do lasu.

Kawa na szlaku

Kawa, którą parzymy w terenie, to jedna z lepszych jaką nabyłem podczas podróży na Cypr i do Turcji. Jej smak i aromat jest nie do porównania nawet z najlepszymi kawami podawanymi chociażby we Włoszech. Posiadam odpowiedni miedziany tygielek, w którym zgodnie z recepturą i sposobem parzenia, przygotowujemy kawę. Polecam każdemu, zresztą jak tylko zdecydujecie się nas odwiedzić, częstujemy każdego, kto oczywiście ma tylko ochotę 🙂

Pozdrawia i do zobaczenia na szlaku 🙂

Michał “Zbój” Madej

Dodaj komentarz

EnglishFrenchGermanPolishRussianSpanish